ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez hornetino » środa, 21 grudnia 2016, 15:56

Po długiej walce ze znalezieniem odpowiednich uszczelnień do łożysk i wielu koncepcjom, udało mi się (na razie teoretycznie) rozwiązać problem smarowania wszystkich łożysk tylko i wyłącznie olejem ze skrzyni biegów. Rozwiązanie poniżej:

Osa_Skrzynia_Korbowa.jpg


Dziś przypadkiem odkryłem, że tak identycznie rozwiązane smarowanie miały stare MZ-tki i Simsony S50 :shock: . I tym sposobem moja inżynierska intuicja dorównała polotem inżynierom z DDR :lol:

Teraz pora wdrożyć projekt w życie ;)
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano poniedziałek, 2 stycznia 2017, 11:32 przez hornetino, łącznie edytowano 5 razy
• Osa M52 (1963) • Komar MR232 (1967) • Komar 2328 (1970) • Pegaz 700 (1973) •
• tel. 502 614 834 • hornetino@icloud.com
Avatar użytkownika
hornetino
 
Posty: 930
Dołączył(a): sobota, 1 stycznia 2011, 23:44
Lokalizacja: Warszawa-Gocław

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez Yaro » środa, 21 grudnia 2016, 17:53

Fiu, fiu jestem pod wrażeniem. Czekam na wyniki testów.
Osa M 52 x 3, Osa M 50, Jawa 250, Pannonia TLF de luxe, IFA BK 350, SHL M06 T, Junak M10, SHL M11, Simson SR 2
Avatar użytkownika
Yaro
Moderator
 
Posty: 2376
Dołączył(a): piątek, 10 lipca 2015, 16:19
Lokalizacja: Sulejówek

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez halcik » środa, 21 grudnia 2016, 19:13

Połączenie metal-metal pod simmeringiem ma być szczelne? Może błąd w rysunku?
Simmeringiem jakieś cieńsze niż 7? Najlepiej dwuwargową jakąś
Avatar użytkownika
halcik
Moderator
 
Posty: 2606
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez hornetino » środa, 21 grudnia 2016, 20:26

Tulejka pod simeringiem będzie zakładana na gorąco, dodatkowo przyklejona loctitem, więc o szczelność tego połączenia się nie obawiam. Simeringi przy wale - najcieńsze jakie znalazłem, czyli 5 mm, ale mimo małej grubości, dwuwargowe ze sprężynką :) Ze względu na stan wału (bicie promieniowe 4 -5 setek) pójdą łożyska C4.
Ostatnio edytowano środa, 21 grudnia 2016, 20:31 przez hornetino, łącznie edytowano 1 raz
• Osa M52 (1963) • Komar MR232 (1967) • Komar 2328 (1970) • Pegaz 700 (1973) •
• tel. 502 614 834 • hornetino@icloud.com
Avatar użytkownika
hornetino
 
Posty: 930
Dołączył(a): sobota, 1 stycznia 2011, 23:44
Lokalizacja: Warszawa-Gocław

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez Yaro » środa, 21 grudnia 2016, 20:29

Łukaszu - poczekajmy na efekty :D. Myślę, że będzie etap testów i wtedy ewentualne braki się obnażą :D
Osa M 52 x 3, Osa M 50, Jawa 250, Pannonia TLF de luxe, IFA BK 350, SHL M06 T, Junak M10, SHL M11, Simson SR 2
Avatar użytkownika
Yaro
Moderator
 
Posty: 2376
Dołączył(a): piątek, 10 lipca 2015, 16:19
Lokalizacja: Sulejówek

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez halcik » środa, 21 grudnia 2016, 21:56

Za wczasu lepiej obgadać nawet z takim upierdliwcem jak ja niż później rozkładać kilka razy.
Hornetino, a może większy simmering i brak tulei? Loctitle nie każdy wytrzyma i temperaturę i paliwo.
Luz c4 yyyy no Niemcy wkładali, a my z jakiś względów zrezygnowaliśmy. No ale może chodziło o ich cenę. Rozumiem że piszesz tylko o wale.
Ps również jestem ciekawy, najbardziej jak się zachowają łożyska po prawej stronie i czy dodatkowa ilość oleju nie będzie hamowała silnika.
Avatar użytkownika
halcik
Moderator
 
Posty: 2606
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez hornetino » środa, 21 grudnia 2016, 22:43

Nie chciałem zbytnio obciążać wewnętrzych łożysk, a im dalej są od przeciwwag tym dla nich gorzej, więc simmering jest możliwie najcieńszy. Tuleje pod simmeringami nie dość, że będą osadzone na wcisk i potraktowane loctitem, dociśnięte będą do wału łożyskami, więc takie potrójne zabezpieczenie powinno zapewnić szczelność. W latach sześćdziesiątych łożyska z luzem C4 (wśród demoludów) produkowane były tylko w NRD, więc pewnie w Polsce był to towar sprowadzany za ruble transferowe :D, także u nas ich nie stosowano, a Niemcy w MZ-tkach owszem. Poza tym zakresy luzu C3 (13-28) i C4 (20-36) mocno się zazębiają, a przy wale z takim biciem jak u mnie, gdybym trafił na łożyska C3 z luzem w dolnych granicach, na pewno długo by nie pożyły, a C4 będą działać normalnie. C4 zakładam tylko na wał, pozostałe dwa C3.
• Osa M52 (1963) • Komar MR232 (1967) • Komar 2328 (1970) • Pegaz 700 (1973) •
• tel. 502 614 834 • hornetino@icloud.com
Avatar użytkownika
hornetino
 
Posty: 930
Dołączył(a): sobota, 1 stycznia 2011, 23:44
Lokalizacja: Warszawa-Gocław

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez halcik » czwartek, 22 grudnia 2016, 00:52

Do samego simmering się nie przyczepiam. Tylko jakie.zadanie.ma ta tuleja skoro można użyć innego simmering? Prawda odsuwasz łożyska i nie dajesz w zamian innej podpory. C4 oczywiście ale jak sam zauważasz ich zakresy się pokrywają (nawet nie wiedziałem). Chodziło mi o przerost formy, choć kto wie. Bardziej bym wolał zainwestować w łożyska z koszyki poliamidowym mogą być przecież C4 jeśli masz trochę gotówki.
Wracając po co Ci ta tuleja? Brak odpowiedniego simmera? Kiedy składasz to cudo?
Avatar użytkownika
halcik
Moderator
 
Posty: 2606
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez hornetino » czwartek, 22 grudnia 2016, 10:11

Fajnie halcik, że zgłębiłeś temat ;) Zawsze co dwie głowy, to nie jedna :)

A wracając do tematu. Poniżej rysunek z simmeringiem o średnicy wewnętrznej 20 mm, czyli średnicy wału (taki lub podobny simmering jest oczywiście do kupienia). W takim układzie, nie mając tulejek, nic nie ogranicza wału przed przesuwem osiowym. Wał po prostu ma możliwość pływania 5 mm w lewo i 5 mm w prawo (choć wcześniej, przeciwwagi zaczęłyby ocierać o ścianki komory korbowej). Tulejki na stałe dystansują wał od łożysk. Ich średnica zewnętrzna, to kompromis pomiędzy dostępnością na rynku odpowiednich simmeringów, szczelnością i wytrzymałością tulei. Im większa średnica, tym większa prędkość liniowa na styku simmering-tuleja i tym samym mniejsza szczelność.

Osa_Skrzynia_Korbowa_2.jpg


Co do łożysk. Oczywiście kupię łożyska z koszem poliamidowym, ich cena nie jest wbrew pozorom jakaś zabójcza, spójrz na cennik:

Screen Shot 2016-12-22 at 09.34.43.png


Ciekawą rzeczą jest jeszcze oznaczanie luzu łożysk. Przed luzem C3 jest luz nominalny CN, a przed CN jest C2 i C1.

Screen Shot 2016-12-22 at 09.39.43.png


Prace nad modyfikacją już ruszyły, zamówiłem łożyska, a dziś przyszły tulejki od tokarza. Przy okazji dorobilem sobie tulejkę dystansową małej zębatki sprzęgowej. Mam też już pomysł na maleńką modyfikację mojego CDI, ale to już niedługo w innym wątku :)

IMG_2348.JPG
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano piątek, 24 lutego 2017, 18:34 przez hornetino, łącznie edytowano 4 razy
• Osa M52 (1963) • Komar MR232 (1967) • Komar 2328 (1970) • Pegaz 700 (1973) •
• tel. 502 614 834 • hornetino@icloud.com
Avatar użytkownika
hornetino
 
Posty: 930
Dołączył(a): sobota, 1 stycznia 2011, 23:44
Lokalizacja: Warszawa-Gocław

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez halcik » czwartek, 22 grudnia 2016, 10:21

OK, zwracam honor, kulę ogon i chowam się w kąt :) Poważniej i tak bym się bał o szczelność, ale mam nadzieję na szczęśliwe zakończenie :)
Avatar użytkownika
halcik
Moderator
 
Posty: 2606
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez hornetino » czwartek, 22 grudnia 2016, 10:24

halcik1 napisał(a):OK, zwracam honor, kulę ogon i chowam się w kąt :) Poważniej i tak bym się bał o szczelność :)


Najwyżej będę dymił tak, jakbym ciągnął za sobą dziesięć hektarów płonącego lasu :D
Ostatnio edytowano czwartek, 22 grudnia 2016, 10:56 przez hornetino, łącznie edytowano 1 raz
• Osa M52 (1963) • Komar MR232 (1967) • Komar 2328 (1970) • Pegaz 700 (1973) •
• tel. 502 614 834 • hornetino@icloud.com
Avatar użytkownika
hornetino
 
Posty: 930
Dołączył(a): sobota, 1 stycznia 2011, 23:44
Lokalizacja: Warszawa-Gocław

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez halcik » czwartek, 22 grudnia 2016, 10:42

Jeśli pomysł wypali jednak inaczej to zrezygnuj z dolewania oleju do mieszanki, po coś przecież montuje się te dozowniki sterowane obrotami wału :) Dobra koniec, czego tu życzyć - samych sukcesów w 2017 :)
Avatar użytkownika
halcik
Moderator
 
Posty: 2606
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez tomaszowczarz » czwartek, 22 grudnia 2016, 20:07

fajnie słyszeć o takich ulepszeniach ale czy je wprowadzać ? jeśli nie łożyska to inne podzespoły siądą . A przy każdej rozbiórce silnika można łożyska wymienić.
ja pozostaję przy oryginale, mamy przecież 100%oleju w oleju.
A ten zapach uuuuuuu :)
osa m52 63
motorynka pony M2 87r
suzuki marauder vz 800 2000r
Avatar użytkownika
tomaszowczarz
 
Posty: 121
Dołączył(a): piątek, 7 marca 2014, 20:12
Lokalizacja: Żory

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez arthek » czwartek, 22 grudnia 2016, 21:56

Tak czy inaczej najslabszym punktem walu , nie są wbrew pozorom łożyska główne walu a łożyskowanie główki korbowodu w tulejce z fosforobrazu. Po tulejce w kolejności padnie łożysko stopy korbowodu a na końcu dopiero rozpadną się lozyska główne walu.
O ile tulejke główki korbowodu przy pewnej wprawie i oprzyrządowaniu można wymienić bez wyciągania wału z kraterów, o tyle
Do wymiany łożyska stopy korbowodu i tak trzeba wał wyciągać z kraterów, wtedy też profilaktycznie wymienia się lozyska główne walu nawet jeśli są OK.
Przeróbka ciekawa ale nie widzę bardzo sensu takiego rzeźbienia.
Nie mniej brawo dla kolegi za chęci w usprawnić owada.
[URL=http://www.motostat.pl/vehicle-stats/21217] [IMG]http://www.motostat.pl/user_images/21217/icon3.png[/IMG][/URL]
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 992
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: Kielce

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez hornetino » czwartek, 22 grudnia 2016, 22:53

Kilkanaście postów wcześniej napisałem, co jest przyczyną moich dywagacji. Gdyby nie zatarcie lewego wewnętrznego łożyska wału, zupełnie bez racjonalnego wytłumaczenia, pewnie zostawiłbym temat w spokoju, a tak postanowiłem coś zrobić, aby taka sytuacja się już nie powtórzyła. Zwłaszcza, że wał korbowy też mam zregenerowany na nowym mocniejszym i trwalszym korbowodzie, łożysku stopy i igiełkowym główki, o innym gaźniku oraz CDI tylko wspomnę. Zdaję sobie sprawę, że wszystkie moje modyfikacje, to radykalne odejście od pierwowzoru i nie wszyscy temu przyklasną - doskonale Was rozumiem, ale tak jak już kiedyś pisałem, traktuję je jako swojego rodzaju eksperyment, który może się uda, a może nie, ale jeżeli pozwoli mi się to cieszyć długą, bezawaryjną jazdą, to wystarczy aby zrekompensować mi poświęcony na nie czas :)
• Osa M52 (1963) • Komar MR232 (1967) • Komar 2328 (1970) • Pegaz 700 (1973) •
• tel. 502 614 834 • hornetino@icloud.com
Avatar użytkownika
hornetino
 
Posty: 930
Dołączył(a): sobota, 1 stycznia 2011, 23:44
Lokalizacja: Warszawa-Gocław

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez arthek » piątek, 23 grudnia 2016, 06:45

hornetino napisał(a):Kilkanaście postów wcześniej napisałem, co jest przyczyną moich dywagacji. Gdyby nie zatarcie lewego wewnętrznego łożyska wału, zupełnie bez racjonalnego wytłumaczenia, pewnie zostawiłbym temat w spokoju, a tak postanowiłem coś zrobić, aby taka sytuacja się już nie powtórzyła. Zwłaszcza, że wał korbowy też mam zregenerowany na nowym mocniejszym i trwalszym korbowodzie, łożysku stopy i igiełkowym główki, o innym gaźniku oraz CDI tylko wspomnę. Zdaję sobie sprawę, że wszystkie moje modyfikacje, to radykalne odejście od pierwowzoru i nie wszyscy temu przyklasną - doskonale Was rozumiem, ale tak jak już kiedyś pisałem, traktuję je jako swojego rodzaju eksperyment, który może się uda, a może nie, ale jeżeli pozwoli mi się to cieszyć długą, bezawaryjną jazdą, to wystarczy aby zrekompensować mi poświęcony na nie czas :)


Trzeba znaleźć przyczynę zatarcia tego łożyska.
A jak wygląda prawe ? Tak samo przegrzane ?
Jeśli prawe wygląda OK, to problem nie leży w złym smarowaniu mieszankowym , ani braku wystarczającej ilości oleju a raczej w pasowaniu łożysko - czop wału ( za ciasno) , za duże bicie promieniowe lewego czopa głównego wału ewentualnie za bardzo napięty łańcuch sprzęgłowy.
Trochę silników dwusuwowych w swoim życiu przerobiłem i kilometrów nalatałem( przejeździłem i wyremontowałem - głównie motocykle + trabantów kilka) i nie zdarzyło mi się nigdy żeby po rozbiórce silnika któreś z łożysk głównych było zatarte.Zawsze pierwszy padał wał a łożyska główne mogły by jeszcze latać.

Podobny problem występuje w trabancie z łożyskiem głównym kulkowym wału od strony sprzęgła (smarowane mieszanką) .
Przed montażem wału w kartery trzeba zawsze sprawdzać luz tego łożyska , założonego wstępnie na czop wału, poprzez sprawdzenie luzu na pierścieniu zewnętrznym.
Brak wyczulanego luzu powoduje że po zmontowaniu silnika i zrobieniu około 5000-10000 tys km łożysko to ulega zatarciu ( charaktrystyczny gwizd podczas pracy silnika) .

Krytyczne dla pracy/trwałości silnika dwusuwowego są pierwsze minuty pracy na zimno , zaraz po odpaleniu.
Olej wtedy z racji zimnego sinika nie odparowuje z mieszanki i zamiast smarować to jest praktycznie w całości spalany wraz z paliwem ( dwusów na zimno wtedy charakterystycznie dymi - na ciepło przestaje ). Wtedy tez silnik praktycznie nie jest smarowany , dlatego z dwusuwem na zimnym silniku obchodzimy się zdecydowanie bardziej delikatnie niż z czterosuwem.
[URL=http://www.motostat.pl/vehicle-stats/21217] [IMG]http://www.motostat.pl/user_images/21217/icon3.png[/IMG][/URL]
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 992
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: Kielce

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez hornetino » piątek, 23 grudnia 2016, 11:40

Prawe łożysko jest OK. Wszystkie były montowane na gorąco, tzn. wał do zamrażarki, łożyska podgrzane do 90°C w piekarniku ;) wchodziły lekko, bez użycia siły. Łańcuch sprzęgłowy też nie był napięty. Czopu niestety nie sprawdzałem przed montażem. Właśnie charakterystyczny gwizd, o którym piszesz, był przyczyną, dla której rozebralem silnik. Także naprawdę nie jestem w stanie zlokalizować przyczyny zatarcia :cry:
• Osa M52 (1963) • Komar MR232 (1967) • Komar 2328 (1970) • Pegaz 700 (1973) •
• tel. 502 614 834 • hornetino@icloud.com
Avatar użytkownika
hornetino
 
Posty: 930
Dołączył(a): sobota, 1 stycznia 2011, 23:44
Lokalizacja: Warszawa-Gocław

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez arthek » piątek, 23 grudnia 2016, 12:53

Masz wał na wierzchu więc udaj się do tokarza niech Ci pomierzy bicie promieniowe czopów głównych wału.
Serwisówka podaje bodajże 0,001 ale to dla nowych fabrycznie wałów, będzie 0,01-0,02 max i będzie ok ( łożysko minimum C3) .
Nieumiejętny montaż wału też może powodować później problemy z łożyskami głównymi ( ale to chyba wiesz) - wszelkie młotki zamknąć wcześniej w szafach na klucz.
Wcisk montażowy łożyska i czopu wału to 0,02-0,03 mm .
Większy wcisk może być powodem zacierania się łożyska nawet jeśli stosujemy łożyska z luzem C3.

A może wada fabryczna łożyska...tego nie wiesz.
Ile przejechałeś od remontu ?
Ja mam już ~ 6000 km i silnik chodzi jak w dniu montażu.
Montowałem FAG'a C3 z koszykiem metalowym.
Wcisk miałem w górnej granicy 0,03 mm , bo dorabiałem nowe czopy główne wału ( stare były luźne że łożyska same spadały) , trochę obawiałem się zacierania ale jest OK.
Bicie czopów było w granicach 0,01-0,02 mm
[URL=http://www.motostat.pl/vehicle-stats/21217] [IMG]http://www.motostat.pl/user_images/21217/icon3.png[/IMG][/URL]
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 992
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: Kielce

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez hornetino » piątek, 23 grudnia 2016, 13:59

Przed awarią przejechalem niewiele, bo około 300 km. Po rozebraniu silnika, oddałem wał do regeneracji. Sprawdzałem, co prawda w warunkach domowych, bicie po zabiegu - wychodzi 4-5 setek. Podobno nie dało się zejść niżej :( . Zastosuję więc łożyska FAG 6204 TVH z luzem C4.
• Osa M52 (1963) • Komar MR232 (1967) • Komar 2328 (1970) • Pegaz 700 (1973) •
• tel. 502 614 834 • hornetino@icloud.com
Avatar użytkownika
hornetino
 
Posty: 930
Dołączył(a): sobota, 1 stycznia 2011, 23:44
Lokalizacja: Warszawa-Gocław

Re: ŁOŻYSKA - zakręcony problem

Postprzez halcik » piątek, 23 grudnia 2016, 14:48

Jest jeszcze coś takiego jak odprężanie poprzez stuknięcie młotkiem w mniejszą bieżnię. Czy w osie? Nie wiem, ale w WSK parę razy już o tym czytałem
Avatar użytkownika
halcik
Moderator
 
Posty: 2606
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Silnik i osprzęt

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość